05.09.2010.
 
 
"Kto komu szyje buty" - głos eksperta Utwórz PDF Drukuj

W Podkomisji Nadzwyczajnej do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy – Prawo geologiczne i górnicze (druk sejmowy nr 1696) toczy się dyskusja nad ostatecznym kształtem Ustawy proponowanej Sejmowi do II czytania. Analizując proponowane zapisy nowej ustawy złożyliśmy materiały zawierające z uzasadnieniem szereg propozycji poprawek mających na celu doprecyzowanie definicji jak również zmianę całej treści Działu „odpowiedzialności za szkody” i poszczególnych zapisów ingerujących w prawo własności.



W trakcie posiedzeń udało się wypracować stanowisko, że kwestie odpowiedzialności za szkody (art. 142 – 150 nowej Ustawy PGiG oraz inne regulujące stosunki sąsiedzkie) będą omawiane na odrębnym posiedzeniu Podkomisji. Nic takiego jednak nie miało miejsca. Ilekroć temat odpowiedzialności za szkody był podnoszony w trakcie obrad tyle razy był torpedowany informacją, że temu będzie poświęcone odrębne posiedzenie. Doszło do tego, że wykorzystano moment nieobecności popierającej proponowane rozwiązania Pani Poseł Danuty Pietraszewskiej i na posiedzeniu w dniu 9 września „zakończono” dyskusję nad działem odpowiedzialności za szkody. Problem w tym, że taka dyskusja w ogóle się nie odbyła.

Pracę komisji zdominowały gremia górnicze, które ze zrozumiałych względów są zainteresowane tym, aby odpowiedzialność za szkody i regulacje stosunków sąsiedzkich nakładały jak najmniejsze wymagania na przedsiębiorców.

Zarówno pozagórnicze czynniki społeczne Stowarzyszenie Gmin Górniczych w Polsce, Związek Gmin Zagłębia Miedziowego, Społeczny Komitet Ochrony Pielgrzymowic i inne, bez dobrej woli prowadzącego obrady, nie są w stanie takiej dyskusji skutecznie przeprowadzić.

 

Problem braku dyskusji leży w tym, że ułatwiając możliwość wydobywania kopalin Ustawodawca nie przedstawił istotnych propozycji poprawienia części Ustawy w zakresie stosunków sąsiedzkich, ochrony powierzchni, odpowiedzialności za szkody i ochrony środowiska.

W proponowanym stanie prawnym daleko idące rozwiązania mające na celu ułatwienie działalności dowolnych podmiotów gospodarczych w zakresie wydobywania kopalin nie pociągają za sobą zabezpieczenia żywotnych interesów znacznej części społeczeństwa, która znajduje się lub będzie się w przyszłości znajdowała w obszarach negatywnego oddziaływania górnictwa na powierzchnię. Mało tego, w proponowanym stanie prawnym, poszkodowany dochodząc swoich roszczeń w Sądzie na zasadach ogólnych kodeksu cywilnego będzie zobligowany do wnoszenia niebagatelnych kwot wpisu stosunkowego i ponoszenia kosztów postępowania oraz zastępstwa procesowego, bez możliwości udowodnienia swoich racji przy braku dobrej woli ze strony przedsiębiorcy górniczego do ujawnienia rzeczywistych danych wpływów bezpośrednich i pośrednich jego działalności gospodarczej.

Przedsiębiorca nie zobligowany do tego prawnie, ze zrozumiałych względów nie będzie zainteresowany ujawnianiem informacji mających wpływ na wzrost kosztów napraw a tym samym obniżenie jego finansowych wyników gospodarczych.

Taki stan prawny można by uznać za zasadny, gdyby poszkodowany miał jakiekolwiek umocowania prawne dające wpływ i możliwość zapobiegania powstaniu szkód. Nowe prawo daje możliwość wywłaszczenia, nie dając potencjalnemu poszkodowanemu równoważnej możliwości żądania wykupu nieruchomości podlegającej negatywnym wpływom, „zawczasu” zanim szkoda nastąpi. Zostało ono tak chytrze napisane, że parafrazując - potencjalny „poszkodowany może się kopać z koniem” gdyż odbiera mu faktyczne władztwo nad własnością, dostęp do informacji a także obarcza nie tylko kosztami procesu o dochodzenie roszczeń ale również w szczególnych wypadkach „braku odpowiedzialnego za szkodę” obowiązkiem rekultywacji terenu pogórniczego w obrębie posiadanej własności.

Należy mieć świadomość, że nowe zakłady górnicze mogą być zakładami prywatnymi, gdzie kto inny będzie zarządzał wydobywaniem kopaliny, kto inny hałdą a jeszcze inny płuczką czy liniami przesyłowymi

Powstaje pytanie jakie szanse dochodzenia roszczeń w nowej rzeczywistości prawnej będzie miał poszkodowany? 
(inż. Irena Kuczera)


Inż. Irena Kuczera została powołana na konsultanta przez specjalną sejmową podkomisję ds. rozpatrzenia rządowego projektu ustawy Prawo geologiczne i górnicze. Jest byłym długoletnim biegłym sądowym z zakresu budownictwa d/s szkód górniczych.

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »